Jak sprzedaliśmy biznes wynajmu altan
I dlaczego kupujący przyszedł już pierwszego dnia pracy, a pieniądze otrzymaliśmy dopiero po półtora miesiąca.
Krótko o projekcie
Branża: biznes sezonowy z obszaru rekreacji i wypoczynku
Kraj: Polska
Powód sprzedaży: przeprowadzka właściciela za granicę
Czas trwania transakcji: 1,5 miesiąca
Zespół projektu: broker, marketer, specjalista od reklamy targetowanej, menedżer sprzedaży oraz założyciele agencji
Wyniki
  • 63 potencjalnych nabywców
  • 53 leady z reklamy targetowanej
  • 10 leadów z Facebooka
  • 3 obejrzenia firmy
  • kupujący pojawił się już pierwszego dnia współpracy
  • 1 pomyślnie sfinalizowana transakcja
  • 63
    Potencjalnych nabywców
  • 3
    Obejrzenia firmy
  • 1
    Transakcja
Kiedy natknęliśmy się na ten biznes
Ten projekt znaleźliśmy samodzielnie. Na OLX było już zamieszczone ogłoszenie o sprzedaży. Co ciekawe, właściciel nawet nie zdawał sobie sprawy, że główna wartość biznesu w ogóle nie została odzwierciedlona w ogłoszeniu.

Zdjęcia pokazywały zwykły namiot. Z opisu można było odnieść wrażenie, że chodzi o prosty wynajem namiotów lub sprzętu do wypoczynku.

Główna wartość biznesu w ogóle nie została pokazana. Po krótkiej rozmowie z właścicielem okazało się, że mamy do czynienia z zupełnie innym projektem. To był bardzo ciekawy model biznesowy zbudowany wokół naprawdę rzadkiego aktywa.
Czasami dobry biznes jest źle sprzedawany nie z powodu samego biznesu, ale dlatego, że rynek po prostu nie rozumie, co mu się oferuje.
Krok 1. Zrozumieć, co dokładnie sprzedajemy
Przed uruchomieniem sprzedaży zawsze zaczynamy od analizy biznesu.

Szybko stało się jasne, że główną wartością projektu nie są altany ani wyposażenie. Każdy przedsiębiorca może kupić namioty, stoły czy grille.

Prawdziwym aktywem tego biznesu była długoterminowa umowa najmu unikalnej lokalizacji, którą praktycznie niemożliwe jest odtworzyć. To właśnie to miejsce generowało stały popyt i czyniło biznes naprawdę wartościowym.

Po analizie całkowicie przepakowaliśmy projekt. Zamiast „wynajmu altan” pokazaliśmy gotowy model biznesowy z czytelną ekonomią, wysokim popytem, potencjałem skalowania i przewagą konkurencyjną, którą trudno skopiować.
Krok 2. Opakowanie biznesu
Po analizie całkowicie przerobiliśmy prezentację projektu. Głównym zadaniem nie było pokazanie ładnych zdjęć.

Chodziło o to, aby w ciągu kilku minut potencjalny nabywca zrozumiał:
  • co dokładnie kupuje;
  • dlaczego ten biznes przynosi pieniądze;
  • na czym polega jego przewaga konkurencyjna;
  • jakie istnieją możliwości rozwoju.

Na tym etapie wielu właścicieli popełnia błąd. Sprzedają sprzęt. My sprzedajemy biznes.
Dlatego zawsze mówimy właścicielom: Nie ma złych biznesów. Są tylko źle zapakowane.
Krok 3. Kupujący pojawił się już pierwszego dnia
Po podpisaniu umowy z właścicielem uruchomiliśmy promocję. I stało się coś, co zdarza się niezwykle rzadko.

Już pierwszego dnia pojawił się poważny, zainteresowany kupujący. Jednak pierwsza zainteresowana osoba to jeszcze nie transakcja.

Przed nami były negocjacje, dyskusje o cenie, kwestiach prawnych, strukturze płatności i warunkach przekazania biznesu.

W sumie droga od pierwszego kontaktu do sfinalizowania transakcji zajęła prawie półtora miesiąca.
Dlatego, gdy ktoś prosi nas o sprzedaż biznesu w ciągu tygodnia czy dwóch, od razu wyjaśniamy: nawet jeśli kupujący znajdzie się bardzo szybko, sama transakcja wymaga czasu. Biznes to nie bułka na wynos – nie kupuje się go w kilka minut.
Krok 4. Nie przestajemy szukać kupujących, dopóki transakcja nie zostanie zamknięta
Mimo że poważny kupujący pojawił się niemal od razu, nie wstrzymaliśmy działań. To jedna z głównych zasad naszej agencji.

Dopóki nie podpisano umowy przedwstępnej z zaliczką, poszukiwania kupujących trwają. Ponieważ każda transakcja może się rozpaść na niemal każdym etapie.

Z zewnątrz wydaje się, że wystarczy zamieścić kilka ogłoszeń. W praktyce za jednym sprzedanym biznesem stoją dziesiątki publikacji, odpowiedzi na wiadomości, rozmowy z potencjalnymi nabywcami, ponowne kontakty i ciągła praca z lejkiem sprzedażowym. Tę właśnie pracę większość właścicieli bagatelizuje.
Grupy w mediach społecznościowych
Zamieściliśmy projekt w branżowych grupach. Z ponad 300 grup wcześniej stworzyliśmy własną bazę platform, które faktycznie działają przy sprzedaży biznesu.

Każdego miesiąca w ramach naszych projektów ukazuje się około 100 publikacji. Nieustannie testujemy różne teksty, zdjęcia, nagłówki i formaty ogłoszeń.
Reklama targetowana
Kampania reklamowa została uruchomiona niemal natychmiast. Przyniosła 53 zapytania. Średni koszt jednego leada wyniósł około 5,3 dolara, co jest bardzo dobrym wynikiem dla tego typu projektów.

Należy jednak pamiętać: lead to jeszcze nie kupujący. Po otrzymaniu zgłoszenia zaczyna się najbardziej pracochłonna część.

Trzeba szybko skontaktować się z osobą, odpowiedzieć na dziesiątki pytań, ocenić powagę jej zamiarów, zorganizować spotkanie i doprowadzić do negocjacji.

Dlatego nad każdym projektem pracuje osobny menedżer sprzedaży.
Trudność nr 1. Właściciel nie mógł szybko odpowiadać kupującym
W trakcie pracy pojawił się kolejny problem. Właściciel był całkowicie zajęty innym biznesem i fizycznie nie mógł na bieżąco odpowiadać na nowe zapytania. Większość pokazów mogła odbywać się tylko wieczorami lub w weekendy.

Na pierwszy rzut oka wydaje się to drobiazgiem. Jednak w sprzedaży biznesu szybkość odpowiedzi odgrywa ogromną rolę. Jeśli potencjalny nabywca napisze dziś, a otrzyma odpowiedź za dwa dni, często już umówi się na obejrzenie innego biznesu.
Jeśli i Ty sprzedajesz teraz biznes samodzielnie, zadaj sobie proste pytanie: ile czasu dziennie jesteś w stanie poświęcić na odpowiedzi potencjalnym nabywcom, organizację spotkań i negocjacje?
Naszym zadaniem było zatem nie tylko znalezienie kupujących, ale także podtrzymanie ich zainteresowania do momentu spotkania z właścicielem.
Trudność nr 2. Księgowość okazała się słabsza, niż oczekiwał kupujący
Kolejną ważną kwestią był brak pełnego systemu rachunkowości zarządczej. Biznes działał sprawnie i przynosił zysk. Jednak wielu wskaźników trudno było szybko potwierdzić w formie, jakiej oczekuje potencjalny inwestor.
Jeśli liczb nie da się szybko udokumentować, poziom zaufania spada. A wraz z nim spada również cena transakcji.
Dlatego ostateczna wartość biznesu okazała się niższa od początkowych oczekiwań właściciela. Jeśli planujesz sprzedać firmę za kilka miesięcy lub nawet za rok – już teraz zacznij doprowadzać rachunkowość zarządczą do porządku.
Trudność nr 3. Niektórzy „kupujący” chcą nie kupić biznesu, ale go skopiować
Podczas sprzedaży wydarzyła się jeszcze jedna pouczająca historia. Jedna z zainteresowanych osób okazała się znacznie bardziej zainteresowana nie zakupem, ale tym, jak działa sam model.

Później próbował skontaktować się bezpośrednio z wynajmującym, aby uzyskać ten sam teren. Na szczęście właściciel gruntu natychmiast nas o tym poinformował.
Podczas sprzedaży biznesu trzeba wiedzieć, jakie informacje można ujawnić od razu, a jakie dopiero po zweryfikowaniu kupującego i podpisaniu umowy NDA.
Czasami prawdziwa wartość biznesu nie leży w sprzęcie ani w zyskach. Może tkwić w unikalnej umowie najmu, wyłącznym dostawcy lub technologii działania.
Dlaczego właśnie ten kupujący nabył biznes
Ostatecznym nabywcą okazał się przedsiębiorca, który prowadził już działający biznes niedaleko tej lokalizacji. Doskonale znał dzielnicę, widział ruch ludzi i od razu docenił potencjał projektu.

Co więcej, miał już własne pomysły na rozwój biznesu. Takie sytuacje zdarzają się częściej, niż się wydaje. Najlepszy kupujący często nie znajduje się w innym mieście – on już działa obok.

Dlatego przy sprzedaży biznesu zawsze analizujemy otoczenie obiektu i osobno pracujemy z potencjalnymi nabywcami z tej okolicy.
Jak pomogliśmy sfinalizować transakcję
Nawet gdy kupujący został znaleziony, praca się nie skończyła. W trakcie negocjacji okazało się, że kupujący nie dysponuje całą kwotą potrzebną na zakup. Trzeba było znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony.

Ponadto należało odpowiednio zbudować strukturę przekazania biznesu. Kluczowym aktywem projektu była umowa najmu gruntu. Dlatego ważne było, aby zabezpieczyć interesy właściciela i nie przekazywać kontroli nad tym aktywem przed dokonaniem pełnej zapłaty.

To właśnie takie kwestie rzadko są widoczne z zewnątrz. A to one często decydują, czy transakcja dojdzie do skutku.
Główny wniosek
Czasami prawdziwy aktyw biznesu kryje się zupełnie gdzie indziej, niż widzi to właściciel.

Początkowo kupujący widzieli kilka altan. Po odpowiednim zapakowaniu zaczęli dostrzegać gotowy model biznesowy z rzadką lokalizacją, stabilnym popytem i możliwością skalowania.
  • Broker biznesow
    Aby właściciel nie musiał samodzielnie odbierać dziesiątek telefonów, odpowiadać na wiadomości i prowadzić rozmów z potencjalnymi nabywcami.
  • Marketing Manager
    Aby oferta dotarła do jak największej liczby potencjalnych kupujących, a nie tylko do odwiedzających jeden portal z ogłoszeniami.
  • Traffic Manager
    Aby generować dodatkowe zapytania od inwestorów i przedsiębiorców i nie polegać wyłącznie na ruchu organicznym.
  • Założyciele A-Strategy
    Aby właściciel nie pozostawał sam podczas negocjacji, dyskusji o wycenie firmy, a także przy ustalaniu warunków i struktury transakcji.
Dlatego sprzedaż biznesu to nie publikacja ogłoszenia. To analiza, marketing, negocjacje, obsługa transakcji i umiejętność pokazania kupującemu prawdziwej wartości projektu.
Jeżeli rozważasz sprzedaż swojego biznesu, zacznij od wstępnej analizy
Powiemy uczciwie, jak rynek może ocenić Twoją firmę, ile czasu może zająć sprzedaż i jakie działania będą potrzebne, aby znaleźć odpowiedniego kupującego.

© 2026, Agency A-Strategy Group

Made on
Tilda